czwartek, 9 kwietnia 2015

Do wiosny, do lata!


Trochę koloru przywołującego słońce.

Mam zdecydowany niedobór energii barwnej wczesną wiosną!




szkło weneckie, kryształki, ceramika


Jak już zakwitną jabłonie zrobi sie bardziej romantycznie, jak tutaj...



szkło weneckie, kryształki, lampwork



czwartek, 2 kwietnia 2015

Zimne turkusy

Wpadam na moment z koralami z ciężkich, chłodnych kul howlitu w kolorze jasnego turkusu i popielatej ceramiki.



środa, 1 kwietnia 2015

Już niedługo

Juz niedługo dojrzeję i z wypieszczonych kuleczek powstanie coś bardziej zintegrowanego.

Jeszcze chwilę na przezwyciężenie przesilenia wiosennego mi dajcie :)









poniedziałek, 9 marca 2015

Półprzytomnie

Żyję, żyję, szyję, plotę też. Tylko półprzytomnie i w przelocie.
Przy patelni z plackami.
W poczekalni.
Po kilka koraliczków.

Ciąg dalszy i wykończeniowy nastąpi.



piątek, 16 stycznia 2015

Paisley - czyli pierwszy haft

Haft koralikowy zachwycał mnie od dawna, nie miałam jednak odwagi się za niego zabrać. 

Wreszcie nadszedł ten moment, zebrałam wszystkie wątłe siły i rozpoczęłam swe dzieł(k)o...

I wsiąkłam. Wsiąkłam w kilka projektów i planów naraz, więc nie ma obawy, nie zarzucę Was nagle stertą takich haftów, bo w tym życiu tyle czasu nie mam z pewnością. za jakis czas (raczej nieokreślony) pokażę pierwszy projekt, który ma być jaskółką całej serii. Ale to w przyszłości.

A dzisiaj pierwszy haft i paisley w moich ulubiiionych kolorach. Dwa kryształki (większy Swarovski, drugi no name) obszyłam koralikami Toho w kolorach Aqua, Grass Green, Peridot, Sour Apple, Teal i Turkus.

Mam tylko zagwozdkę: czy zrobić z niego broszkę czy raczej wisior..? Jak myślicie?






wtorek, 13 stycznia 2015

Kobalty na dekolt

Ostatki postświąteczne ;)

Skorzystałam z kilkudniowego słomianego wdowieństwa (nikt mi się nocą nad głową nie plątał) i zakopawszy dziatwę pod kołderkami, włączałam którąś z ekranizacji Jane Austen (której ściegi ponoć drobne i równiutkie były) i szyłam... Tylko ja, koraliki, igły, nici i trochę XIX-wiecznych perypetii. 
Brzmi jak tłum, ale było lepsze niż SPA!

A oto efekty:

Pierwsza zawieszka w kolorach Wasiuczyńskich. Lśni soczyście.




Druga klasyczna - krwiste rubiny w srebrze.






poniedziałek, 5 stycznia 2015

Nocne disco

Ostatnie z serii przedświątecznych kul, tym razem z czeskich koralików SuperDuo 
(wg tego przepisu). 


Pierwsza czarno-srebrna, gwieździsta ;), ozdobiona małymi kryształkami,




Druga w kolorze Vitrail, czyli z benzynowym połyskiem, kojarząca mi się nieodiennie z kulą dyskotekową, choć może moje skojarzenia opłotkami chadzają...